• Wpisów: 37
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 210 dni temu, 13:50
  • Licznik odwiedzin: 2 902 / 452 dni
 
rebeliaevi
 
Z racji tego, że temat jest podobny, to po prostu odpowiem na dwa pytania w jednym wpisie.
Czy żeby być czarownicą trzeba mieć jakiś dar? Nie. Każdy człowiek może zajmować się magią, ponieważ w każdym z nas jest do tego potencjał. Wszyscy ludzie mają magiczne predyspozycje (które często są blokowane przez pieczęci sakralne, o czym kiedyś napiszę dokładnie). Oczywiście rozwijanie swoich magicznych zdolności trwa...czasami nawet latami. To nie było tak, że ja usiadłam sobie i każdy rytuał mi wychodził. Nawet zrozumienie kart Tarota zajęło mi kupę czasu. Nie wystarczy znać danej symboliki karty, czy nauczyć się zaklęcia na pamięć. To trzeba poczuć. Wytrwale pracować nad sobą, systematycznie i przede wszystkim w siebie wierzyć. Magia opiera się na wierze we własne możliwości. Miałam raz kryzys, gdy widziałam, że stosuję się do rad z książek (moim zdaniem każda początkująca czarownica powinna najpierw zabrać się za teorię) i to co robię nie działa. Moim problemem było to, że dane formułki z książek po prostu do mnie nie przemawiały. Robiłam coś z pamięci, zamiast skupić się na odczuciach. Oczywiście za brakiem efektów przyszło zwątpienie i wtedy po raz pierwszy zadałam sobie pytanie „czy jest sens?”..Zostawiłam wtedy magię na prawie pół roku i wiecie co? Ta przerwa dała mi dużo do myślenia. Odstawiłam w kąt szablony rytuałów z książek i zaczęłam robić wszystko intuicyjnie. Zadziałało. Wtedy pierwszy raz udało się. Od razu założyłam swoją pierwszą Księgę Cieni i zapisałam w niej to, co zrobiłam. Potem wstąpiłam trochę po znajomości do kowenu i moja magiczna historia toczy się dalej, mimo że w kowenie już nie jestem. Jest wiele takich przypadków. Należy pamiętać, że początki zawsze są trudne i trzeba po prostu wierzyć, bo wiara czyni cuda. Przede wszystkim najlepszym sposobem na rozwój duchowy jest medytacja. Od niej najlepiej zacząć praktykę. Poczytajcie trochę o medytacji (jeśli chcecie, mogę zrobić osobny wpis o tym) i spróbujcie. Najlepiej znaleźć własny sposób na medytowanie, ale wiadomo, trzeba od czegoś zacząć. Fajnym sposobem jest również joga, ale nie każdy lubi takie coś.
Czy jako czarownica mam jakiś dar? Hmm..zależy co dla kogo jest darem. Od dziecka czuję więź z Naturą i ze zwierzętami. Mam bardzo silnie rozwiniętą intuicję i empatię. Potrafię tak wczuć się w czyjeś emocje, że odczuwam je niemal fizycznie. Nie lubię przez to szpitali i cmentarzy. Jeśli chodzi o resztę moich zdolności, to uważam, że są raczej wyuczone.
Na dzisiaj to tyle. Widziałam jeszcze w mojej skrzynce mailowej pytanie odnośnie sposobu oczyszczania się jajem i żeby nie było, że olałam czy przeoczyłam, po prostu odpowiem na nie w następnym wpisie, najprawdopodobniej jutro. Blessed Be )O(

Nie możesz dodać komentarza.