• Wpisów: 37
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 264 dni temu, 13:50
  • Licznik odwiedzin: 2 965 / 506 dni
 
rebeliaevi
 
Powiem szczerze, że byłam przygotowana na takie pytanie, jednocześnie mając nadzieję, że ono nie padnie. Jednak skoro już jest, to zgodnie z obietnicą, wypowiem się i na ten temat.
Nigdy w życiu nie podpisywałam żadnego paktu. Moim zdaniem paktowanie z jakimikolwiek bytami niskowibracyjnymi, czy wręcz demonicznymi, jest złe i przede wszystkim niebezpieczne. Cyrograf wiąże pokolenia, co oznacza, że jeżeli ktoś go podpisał i nie zerwał (co nie należy do łatwych rzeczy), to konsekwencje z tego faktu wynikające będą ciągnęły się za jego potomkami długo, długo po śmierci podpisującego. W swoim życiu zrywałam trzy Cyrografy, z czego jeden rytuał zamienił się w egzorcyzm..Był to pierwszy (i mam nadzieję ostatni) egzorcyzm jaki odprawiłam. Wcześniej tylko obserwowałam i wspierałam, z innymi czarownicami, Arcykapłankę z kowenu, do którego należałam. Ona robiła to praktycznie na co dzień (tak, czarownice też odprawiają egzorcyzmy i nie jest to tylko zajęciem chrześcijańskich kapłanów). Z racji tego, że ja nie miałam wsparcia, po prostu było to wyczerpujące, aczkolwiek nie mam zamiaru tego opisywać. Było, udało się, skończyło, koniec.
Wracając do tematu, bardzo duża część społeczeństwa uważa, że czarownica to musi obowiązkowo paktować z jakimiś bytami. Nie. Są oczywiście czarownice, które zrobiły coś takiego, jednakże jest to bardzo mały procent czarownic. Pogaństwo nie równa się Satanizm. Ja posługuję się magią naturalną, tj. magia żywiołów, świec, kamieni, ziół, gwiazd, Księżyca...Magia samej Natury.
Blessed be )O(

Nie możesz dodać komentarza.